marketing

czwartek, 30 czerwca 2011
Na pisanie czasu brak - mimo, że setki ciekawostek się w branży dzieje. Takiej perełki jednak pominąć nie sposób: reklamy kanału sportowego. Piękne po prostu!






11:04, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Dyscyplina za którą nie przepadam, ale talentów marketingowych nie można im odmówić...

09:17, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 listopada 2010
Wiele lat temu podczas jednej z pierwszych Dni Marketingu Sportowego (jeszcze w Poznaniu), z ciekawością słuchałem  o projekcie jednego z banków (nieistniejący już Dominet), o rychłej wizji wyposażenia połowy piłkarskich kibiców w karty kredytowe, z których cześć dochodów trafiać miała do kas klubów.

Minęło lat kilka… Połowa piłkarskich kibiców o dziwo klubowych kredytówek nie ma. Za to czytam o tym, że kolejne wizje się pojawiają. Ekstraklasa swoje, a część klubów swoje karty chce wprowadzać. Czy tym razem się uda? Nowe wymogi ustawy o organizacji imprez masowych, która reguluje piłkarskie rozgrywki, czyli imienne karty wstępu to duże ułatwienie. Czy to wystarczy?
 
Do tej pory głównym problemem było chyba błędne założenie związane z kartami, które miały być źródłem wpływów dla klubu (% od transakcji dokonanej przez kibica).  Motywatorem dla kibica miała być możliwość wsparcia budżetu swojej drużyny. Czy to nie za mało? Przychodząc na mecz płacę za produkt – widowisko sportowe. Nie ma w tym charity. Nie płacę z litości. Dlaczego nagle miałoby się to zmienić? Jeśli karta nie będzie sposobem na zdobycie szeregu bonusów niedostępnych dla innych kibiców to szanse na 40-50 tys. kart na każdy klub Ekstraklasy to mrzonki.
10:28, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 27 września 2010
Druga odsłona kampanii z Justyną Kowalczyk – odseparowaną już od nart zupełnie mimo, że od ostatnich startów i sukcesów minęło przeszło pół roku, a pamięć konsumenta krótka jest. Jako klientka VIP nie widzieć czemu siada jak klient z ulicy i nie wiedzieć czemu wita się z nią dyrektor, który nie wiedzieć czemu zaraz klientkę VIP zostawia. Nie kupuję spotu po raz drugi i wciąż nie rozumiem dlaczego polscy reżyserzy na siłę każą mówić sportowcom w reklamie, gdy ci mówić/grać nie potrafią? Niech będą i wyglądają.

Wyników finansowych za okres trwania współpracy z Justyną Kowalczyk nadal jeszcze Polbank nie publikuje. Bardzo jestem ciekawy jak to wyjdzie. Równolegle sportsmenka będzie firmować kampanię Mercedesa.


10:31, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 kwietnia 2010
Ryzyko w przypadku marketingu sportowego jest tematem zawsze aktualnym – w każdym podręczniku, artykule czy prowadzonym wykładzie staram się o tym przypominać. Ilość czynników, które mogą pokrzyżować misterne plany jest niezwykle duża – od pogody, przez terrorystów, doping, korupcję, a na kapryśności gwiazd sportu kończąc. Scenariusze kryzysowe, plany awaryjne, rozwiązania alternatywne – to podstawa. Reguła ograniczonego zaufania w stosunku do partnerów również czasem się przydaje.

Jakie z tych rozwiązań przyjęli organizatorzy Rajdu Polski, który miał być częścią WRC ? Czy mimo zapewnień organizatorów, że znajdą się w kalendarzu byli przygotowani na taką sytuację ?  A może zawarli już umowy z partnerami lokalnymi – na imprezę z cyklu WRC ? I co teraz?
 


 
10:45, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
W branżowym newsleterze wyczytałem właśnie, że liderem oglądalności wśród kanałów sportowych był w marcu. Eurosport, którego udział w rynku osiągnął niecały 1% (0,64%) - zapewne wpływ na wynik ma fakt, ze Eurosport jest kanałem  otwartym. Jak na kraj, który w powszechnym  mniemaniu jest mocno usportowiony to wynik mocno przecięty.

Przy okazji nie każdy wiedział chyba ile mamy na rynku polskojęzycznych kanałów sportowych -  Eurosport, Polsat Sport,  Polsat Sport Extra,  Canal+ Sport, TVP Sport, Eurosport, Extreme Sports, Orange Sport Info, Sportklub, Canal+ Sport 2, ESPN Classic…

Gdzie są jednak te masy kibiców? Jest ich więcej przecież niż marne (0,64%). Rozmowy, komentarze w sieci pozwalają zakładać, że sport ogląda dużo więcej niże marne promile.  Tu wraca temat transmisji w sieci  - Zaptiger, Meczyki, Rojadirecta – to adresy baaardzo popularne. Choć nielegalne, przyciągają po kilkadziesiąt, a nawet tysięcy widzów. Kto na tym zyskuje? Sponsorzy rozgrywek – tak. Ich branding jest widoczny – dociera do konsumentów. Telewizje ? Częściowo też – bo bloki reklamowe (o ile ktoś je ogląda) również docierają do widza. Nie sprzedadzą jednak dekoderów ani abonamentu. Co więc powinny zrobić strony (głównie stacje telewizyjny)? Szukać nowych pól do zarabiania –nie ignorować istniejącej sytuacji tylko przekuć je na zyski. Jaki na to sposób? Cóż, poradzić się fachowców.
11:47, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 kwietnia 2010
Postulowane zmiany w Primera Division (o których pisałem tu) – a w zasadzie w jej finansach napotykają już pierwszych przeciwników. Profesor ekonomi Jose Maria Gay z Uniwersytetu w Barcelonie uważa, że przychody klubów ze sprzedaży zawodników czy nieruchomości nie powinny być traktowane jako przychody – bo są jednostkowe, rzadkie i tyle. Taki model przemeblował by oczywiście całą koncepcję ograniczenia wydatków w lidze i poskromienia galaktycznych transferów. Nie do końca to rozumiem przyznam się.
09:42, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 lutego 2010
Migotanie przedsionków wczoraj prawie miałem oglądając finisz Justyny Kowalczyk i jej wielkie zwycięstwo. Strasznie fajna jest. I zdolna. I skromna. I bez tej nijakiej poprawności politycznej, która powoduje, że części sportowców nie da się z nudów słuchać.

Więc tym bardziej się cieszę, że do złota może i złotówki dołożyć. Należą się.
19:34, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 lutego 2010
Co sprawia, że marka jest wartościowa i trafia na szczyty rankingów? W sporcie na pewno nie czysta kapitalizacja majątku trwałego, bo wartością coraz  większej liczby firm jest ich wizerunek i emocje. Przeglądam raport Forbes’a na temat naj, naj brandów związanych ze sportem i widzę Man United, Super Bowl, Tiger Woods… I tak sobie myślę…

Man United ma takie problemy finansowe, że właściciele rozmyślają o sprzedaży Old Trafford; Tiger Woods przez jakiś czas w golfa będzie grał na Playstation, a w stanach po raz pierwszy od 25 lat marka Pepsi nie kupiła spotu podczas wczorajszego Super Bowl koncentrując się na innych aktywnościach. Kto ma rację?

Wyjdzie jeszcze na to, że dzięki udanemu losowaniu koszyków eliminacyjnych Euro 2012 to nasza polsko-ukraińska impreza trafi na szczyty. Skoro potrafimy zorganizować konferencję prasową i powstrzymać prezesa Latę od odzywania się przez dwie godziny, to możemy chyba wszystko.


12:14, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Komentarze (2) »
wtorek, 19 stycznia 2010
Porównując aktywność konferencyjno-naukową innych branż zdecydowanie marketing sportowy wypada blado. Cieszyć się zatem należy gdy Dni Marketingu Sportowego nie są już jedyne.

Konferencja Sport Marketing Promotion, która odbędzie się w Toruniu (28-29.01) to już druga edycja i zapowiada się całkiem ciekawie. Dużo ma być mowy o interesującym mnie szczególnie temacie, czyli promocji miast przez sport. Stąd i moje skromne wystąpienie, gdzie w panelu Sport w strategii miast, zastanawiać się będę co jest lepsze dla miasta – stawiać na sport amatorski czy kwalifikowany? Mistrzowski czy niszowy (nie zabraknie rugby!).

Rejestracja trwa więc jak ktoś ma wolną chwilę, to polecam.

12:23, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3