poniedziałek, 08 lutego 2010
Co sprawia, że marka jest wartościowa i trafia na szczyty rankingów? W sporcie na pewno nie czysta kapitalizacja majątku trwałego, bo wartością coraz  większej liczby firm jest ich wizerunek i emocje. Przeglądam raport Forbes’a na temat naj, naj brandów związanych ze sportem i widzę Man United, Super Bowl, Tiger Woods… I tak sobie myślę…

Man United ma takie problemy finansowe, że właściciele rozmyślają o sprzedaży Old Trafford; Tiger Woods przez jakiś czas w golfa będzie grał na Playstation, a w stanach po raz pierwszy od 25 lat marka Pepsi nie kupiła spotu podczas wczorajszego Super Bowl koncentrując się na innych aktywnościach. Kto ma rację?

Wyjdzie jeszcze na to, że dzięki udanemu losowaniu koszyków eliminacyjnych Euro 2012 to nasza polsko-ukraińska impreza trafi na szczyty. Skoro potrafimy zorganizować konferencję prasową i powstrzymać prezesa Latę od odzywania się przez dwie godziny, to możemy chyba wszystko.


12:14, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Komentarze (2) »
środa, 03 lutego 2010
Walentynki w Warszawie dla fanów Legii będą wyjątkowo ciężkie.

21:49, stanislaw_pogorzelski , case
Link Komentarze (1) »
wtorek, 02 lutego 2010
Dlaczego to ŁKS i Marcin Gortat muszą ciągnąć takie projekty? Dlaczego władze, którym los podetknął niezwykłą koniunkturę jaką był Eurobasket czy występ Polaka w finałach NBA nie monetyzują szansy? Przez palce przelatuje kolejna – tym razem związana z piłką ręczną.  Bo za tydzień na kolejne długie miesiące będzie cicho o dyscyplinie.

To już od setek lat Polacy tak mają – nie umieją przekuwać swych zwycięstw w trwałe sukcesy. Nawet tych największych jak Grunwald. Tak to jest jak się działacz w szkole historii nie uczy - a mógłby na błędach poprzedników skorzystać.

23:01, stanislaw_pogorzelski , sport
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 stycznia 2010
Rada nadzorcza bez zająknięcia zaakceptowała wynegocjowaną umowę naming rights i mamy już oficjalnie PGE Arenę. Nie skorzystano z okazji by ponegocjować. Jako podatnik mogę mieć o to żal – tym bardziej, że sprzedający wiedzieli, że cena jest „lekko” nadmuchana.

Powodzenia wypada życzyć i obserwować – czy z umysłów gdańszczan zniknie Baltic Arena?


18:39, stanislaw_pogorzelski , sponsoring
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 stycznia 2010
Bardzo ciekawa dyskusja się wywiązała na grupie dyskusyjnej związanej z NBA (link podaję, ale by swobodnie czytać należy być chyba zarejestrowanym na Goldenline.pl). Rzecz cała dotyczy rozważań nad tym czy kibicom należy ograniczyć prawo wyboru zawodników do corocznej gry All Stars?

Zasada niby prosta – kibice głosują i wybierają kogo chcą. W teorii wybrać mają najlepszego – w praktyce zwyciężają najpopularniejsi lub najlepsi, ale dekadę temu. Tak stało się w tym roku gdzie w Meczu Gwiazd zagrać ma m.in. Allan Iverson, który miał spory kłopot by klub sobie znaleźć. Traci na tym widowisko sportowe – może więc nieco przykrócić demokratyczne swawole?
23:27, stanislaw_pogorzelski , koszykówka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 stycznia 2010
Porównując aktywność konferencyjno-naukową innych branż zdecydowanie marketing sportowy wypada blado. Cieszyć się zatem należy gdy Dni Marketingu Sportowego nie są już jedyne.

Konferencja Sport Marketing Promotion, która odbędzie się w Toruniu (28-29.01) to już druga edycja i zapowiada się całkiem ciekawie. Dużo ma być mowy o interesującym mnie szczególnie temacie, czyli promocji miast przez sport. Stąd i moje skromne wystąpienie, gdzie w panelu Sport w strategii miast, zastanawiać się będę co jest lepsze dla miasta – stawiać na sport amatorski czy kwalifikowany? Mistrzowski czy niszowy (nie zabraknie rugby!).

Rejestracja trwa więc jak ktoś ma wolną chwilę, to polecam.

12:23, stanislaw_pogorzelski , marketing
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 stycznia 2010
Jak można było przypuszczać szybko doszło – dojdzie, do pierwszej konfrontacji miedzy bukmacherami, a autorami niepoważnej ustawy o grach hazardowych. Bezpośrednia konfrontacja już w weekend, a od reakcji obu stron (bukies vs. gov) sporo zależy. Przymkną oczy czy nie ? A może prokurator wkroczy?

Wbrew pozorom urzędnicy wcale nie są w tak różowej sytuacji – bronić muszą (a muszą bo to prawo ustanowione jednak), przepisów do których sami nie mają przekonania, a z każdym dniem widzą coraz więcej dowodów na to, że wprowadzone ograniczenia są po prostu absurdalne.

Ciekawe jak potoczą się losy Pucharu, który narażony jest na poważne konsekwencje finansowe (nawet powyżej miliona złotych).


10:09, stanislaw_pogorzelski , zakłady bukmacherskie
Link Komentarze (2) »
wtorek, 12 stycznia 2010
Szeptano, szeptano po kątach i okazało się, że faktycznie coś jest na rzeczy. Najbardziej spektakularny projekt naming rights w Polsce może nie zostać zaakceptowany przez radę nadzorczą PGE.  Komentarze wyrażane dość powszechnie przez analityków – głównie, co do ceny jaką państwowy gigant postanowił zapłacić za prawo do nazwy, najwyraźniej trafiły na podatny grunt i głośno są już wyrażane. I słusznie bo gdy sprzedający chce 3 miliony dlaczego  płacić 7? A może zasięgnęli fachowej opinii i ktoś im podpowiedział, że podczas Euro 2012 wcale z nazwy PGE Arena nie będą mogli w myśli przepisów UEFA korzystać…

Próba renegocjacji kontraktu wydaje się całkiem realna. Ciekawe co na to przegrany Lotos?

09:11, stanislaw_pogorzelski , sponsoring
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 stycznia 2010
Przygnębiają i dziwią czasem statystyki, które pokazują jak mało usportowionym narodem jesteśmy. Jak mało tak naprawdę mamy kibiców. Uczestnicząc w bardzo ciekawym projekcie, jakim jest Ogólnopolski Program Kształcenia Kadr Sportowych (duża akcja edukacyjna w zakresie kształcenia kadr sportowych - finansowana ze środków unijnych), miałem (i będę miał podczas następnych wykładów), poznać jedno ze źródeł problemów.

Bo jaki jest problem? A taki, że rozmawiając z ludźmi, którzy zajmują się sportem i jego popularyzacją na tym najniższym poziomie – z UKS czy gminnych środków sportu widzę, że to zwykle samotni jeźdźcy. Bez wsparcia szkół i samorządów; bez środków finansowych. Tym lepiej, że zdobyć mogą choć garść know-how.

16:09, stanislaw_pogorzelski , sport
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 stycznia 2010
„Żałuję, że nie zostałem w MU”. David Beckham tak właśnie się pożalił po swoim powrocie do Europy. To piękne jakie koło zatoczyła historia. Gdy zdobył z MU potrójna koronę, odszedł do Realu Madryt szukać czegoś więcej. Czego? Podobno sukcesów sportowych. Tych zabrakło. Były tylko czerwone dywany i brukowce. Nad lojalnością i miłością do piłki przeważyła chęć zysku i blichtru. Warto o tym pamiętać. Czekam tylko teraz na następny taki statement. Wiadomo od kogo.

Smutno Davidowi, bo tak to się już nigdy nie cieszył.

13:38, stanislaw_pogorzelski , sport
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26