Blog > Komentarze do wpisu

Chorwacja, biało-czerwoni (prawie)

Produkty kupujemy biorąc pod uwagę nie tylko jakość czy cenę, ale także emocje. Rolą marketera jest oczywiście sprawić by konsument o relacji marki i sportowca nie zapomniał. To m.in. dedykowane oferty sygnowane oznaczeniami klubu czy ligi, to branding punktów sprzedaży, to kampanie reklamowe z udziałem sportowców, to aktywacje produktowe w halach czy na stadionach.

Marketerzy cały czas z tyłu głowy muszą mieć scenariusze kryzysowe - co będzie z marką utożsamiana z naszym sportowcem czy drużyną gdy stanie się coś złego? Zachowa się źle? Niesportowo? Wszystko co powyżej iść może w diabły - na nic rewelacyjny branding... Co gorsza od wczoraj nie tylko o sportowca wypada się martwić. Jeśli marką jest Japonia, to jej reprezentant w postaci sędziego sporo wczoraj złego narobił.

#dzieńbezsushi
piątek, 13 czerwca 2014, stanislaw_pogorzelski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/04/25 11:03:58
Widzieliście pewnie premierę książki Agent o agentach sportowych, marketingowi też tam poświęca się sporo uwagi - polecam :) ciężki temat, szczególnie że nie sprzedaż wygląda inaczej niż np. buciki dla niemowlaka :) Jest tam więc o czym pisać :)